Karanie ciszą

Ciche dni i ignorowanie to forma przemocy psychicznej, która rani równie mocno jak słowa czy czyny

„Ciche dni”, ignorowanie, nieodpowiadanie na pytania, udawanie, że ktoś nie istnieje – to forma przemocy psychicznej, która często bywa bagatelizowana, zwłaszcza gdy występuje w rodzinie. A jednak jej skutki są głębokie, trwałe i niezwykle bolesne, zarówno w dzieciństwie, jak i w dorosłym życiu.

Czym jest kara ciszą?

Kara ciszą to świadome wycofanie się z kontaktu emocjonalnego lub komunikacyjnego w celu ukarania drugiej osoby. To nie chwilowe milczenie z potrzeby przemyślenia czy ukojenia emocji, ale celowe ignorowanie drugiego człowieka, które ma go zranić, zawstydzić, zdominować lub zmusić do uległości. To komunikat: „Nie zasługujesz na moją uwagę, jesteś nieważny.”

Dlaczego to boli – zwłaszcza dziecko

Dla dziecka kara ciszą to katastrofa emocjonalna. Dzieci uczą się kim są i ile są warte, patrząc w oczy opiekunów. Gdy zostają zignorowane, czują, że ich istnienie nie ma znaczenia. Brak odpowiedzi, brak kontaktu, brak reakcji – to nie tylko brak słów, to brak bycia widzianym. A dla dziecka to równoznaczne z poczuciem, że jest złe, niekochane, „niewidzialne”.

Co więcej, dziecko nie rozumie mechanizmów emocjonalnych dorosłych. Nie wie, dlaczego mama czy tata nagle „przestali mówić”, nie potrafi oddzielić zachowania od swojej wartości. Dlatego zaczyna nosić w sobie przekonanie: „To moja wina. Jestem nie do zniesienia. Muszę się zmienić.”

Dziecko, które było karane ciszą, często jako dorosły:

  • panicznie boi się konfliktów,
  • wpada w lęk, gdy ktoś milknie lub się oddala,
  • nadmiernie się stara, by „nie stracić” kontaktu,
  • czuje się niepewnie w relacjach, szuka potwierdzenia swojej wartości,
  • czasem- sam zaczyna karać ciszą, bo to jedyny znany mu sposób radzenia sobie z emocjami.

Milczenie staje się mieczem – albo wymierzonym w siebie, albo w innych.

To była przemoc. Nadal jest.

Wiele osób, które doświadczyły kary ciszą w dzieciństwie, długo nie potrafi tego nazwać przemocą. Bo „przecież nikt mnie nie bił”, „to tylko milczenie”. Ale przemoc psychiczna nie zawsze zostawia siniaki, zostawia jednak blizny emocjonalne, które wpływają na to, jak czujemy, kochamy, reagujemy i żyjemy.

To, że teraz – jako dorosła osoba – czujesz ból, lęk, złość albo pustkę, gdy ktoś Cię ignoruje, nie oznacza, że jesteś „przewrażliwiony”. Oznacza, że Twoje emocje próbują przypomnieć Ci, jak bardzo kiedyś bolało. I jak bardzo potrzebujesz, by teraz być widzianym, słyszanym i traktowanym z szacunkiem.

 

Instytut Społecznego Rozwoju Sp. z o.o.

ul. Sobieskiego 11
40-082 Katowice

Kontakt

Nasi partnerzy